Tag Archives: tama


Illuminated footbridge over Zglowiaczka River in Wloclawek

Rząd, tama, jama

Ostatnie dni to pasmo egzotycznych i czasami trudnych do zrozumienia wydarzeń, które rozpalały krajowe i lokalne media.
Zacznijmy od tego, co dla nas najważniejsze, czyli bezpieczeństwo. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że może nas wszystkich zalać, bo Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska unieważniła pozwolenie na budowę nowej tamy na Wiśle. Nie pomogły argumenty, że stara tama we Włocławku nie daje rady, że generalnie może być słabo, jeżeli przyjdzie większa woda. Mądrale z RDOŚ orzekli, że budowa nowego stopnia może wpłynąć źle na żuczki, żabki i ptaszki w tym rejonie.

No oczywiście, że wpłynie, bo to inwestycja ogromna i ingerująca w przyrodę! Jednak te same mądrale nie pomyślały, że jak nie zrobimy nic, to rozlewająca się Wisła zniszczy siedliska tych samych żuczków, żabek i ptaszków razem z miastami i wsiami naszego regionu.

Rząd w tym czasie też nie próżnował. Uchwalono Program 500 ale minus. Bo się okazało, że kampania wyborcza jedno, a twarda finansowa rzeczywistość drugie. Można stwierdzić, że pierworodnym nigdy nie jest łatwo. Teraz szczególnie, bo będą mieli świadomość, że rodzice od kogoś musieli zacząć. To smutne, ale niestety prawdziwe.

Na koniec sprawa jamy. Jamy, która powstanie dzięki zacięciu Ojca Dyrektora do źródeł energii odnawialnej. W tym przypadku już niedługo wszyscy będziemy kąpać się w solankach i ciepłych termach. Wszystko za sprawą decyzji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który da fundacji Ojca Rydzyka 26 milionów na odwierty geotermalne. Mam głęboką wiarę i nadzieję, że środki te, nie tylko nie wsiąkną w glebę, ale będą motorem rozwoju lokalnego rynku.