Tag Archives: PiS


construction-835437

Inwestycje (nie)powiatowe

Nie wyczujesz Panie, co w głowach Pani Premier i jej ministrów siedzi! Chodzi o pieniądze na ważne inwestycje dla regionu, ale i dla nas – mieszkańców powiatu toruńskiego.

Od kilku miesięcy walczę, jako senator razem z innymi parlamentarzystami i samorządowcami  o budowę trasy S10 na odcinku od Bydgoszczy do Torunia i dalej do Lipna w kierunku Warszawy.

Poprzedni rząd wpisał ją do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023. Co było niemal pewną gwarancją, że ekspresówka powstanie. Nie wiedzieć czemu obecny rząd zarządził wielki przegląd inwestycji wpisanych w tym programie. Może chodzi o to, że wszystko, co PO zatwierdziło, wymaga potwierdzenia przez PiS? Może to pieniądze? Plotkuje się, że ta trasa, jak wiele innych przedsięwzięć może paść ofiarą powszechnej zrzutki na Program 500plus.

Generalnie drżę o wszystkie zaplanowane przez samorządy inwestycje, i te duże, jak S10, czy nowa tama na Wiśle, czy te nieco mniejsze, jak lewoskręt w Łysomicach, czy nowe węzły na A1 w Kiełbasinie i Dźwierznie, o  które walczą władze Gminy i Miasta Chełmży.

Przypomina mi się, jak za poprzednich jeszcze rządów PiS prezes Jarosław Kaczyński stwierdził – o zgrozo! -, że rządowych środków na nowy most w Toruniu nie będzie, bo to inwestycja w istocie powiatowa…  .

Widać, że Rząd Prawa i Sprawiedliwości może i łaskawe dla finansowania centralnych inicjatyw, tworzących IV RP, zbytniej łaskawości wobec pomysłów Polski samorządnej nie wykazuje. Zobaczymy jaki będzie bilans zamknięcia 4 lata. Ile zbudowano dróg, mostów, węzłów, czy linii kolejowych?. Po tym poznamy, czy były to rządy gospodarskie?

Illuminated footbridge over Zglowiaczka River in Wloclawek

Rząd, tama, jama

Ostatnie dni to pasmo egzotycznych i czasami trudnych do zrozumienia wydarzeń, które rozpalały krajowe i lokalne media.
Zacznijmy od tego, co dla nas najważniejsze, czyli bezpieczeństwo. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że może nas wszystkich zalać, bo Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska unieważniła pozwolenie na budowę nowej tamy na Wiśle. Nie pomogły argumenty, że stara tama we Włocławku nie daje rady, że generalnie może być słabo, jeżeli przyjdzie większa woda. Mądrale z RDOŚ orzekli, że budowa nowego stopnia może wpłynąć źle na żuczki, żabki i ptaszki w tym rejonie.

No oczywiście, że wpłynie, bo to inwestycja ogromna i ingerująca w przyrodę! Jednak te same mądrale nie pomyślały, że jak nie zrobimy nic, to rozlewająca się Wisła zniszczy siedliska tych samych żuczków, żabek i ptaszków razem z miastami i wsiami naszego regionu.

Rząd w tym czasie też nie próżnował. Uchwalono Program 500 ale minus. Bo się okazało, że kampania wyborcza jedno, a twarda finansowa rzeczywistość drugie. Można stwierdzić, że pierworodnym nigdy nie jest łatwo. Teraz szczególnie, bo będą mieli świadomość, że rodzice od kogoś musieli zacząć. To smutne, ale niestety prawdziwe.

Na koniec sprawa jamy. Jamy, która powstanie dzięki zacięciu Ojca Dyrektora do źródeł energii odnawialnej. W tym przypadku już niedługo wszyscy będziemy kąpać się w solankach i ciepłych termach. Wszystko za sprawą decyzji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który da fundacji Ojca Rydzyka 26 milionów na odwierty geotermalne. Mam głęboką wiarę i nadzieję, że środki te, nie tylko nie wsiąkną w glebę, ale będą motorem rozwoju lokalnego rynku.