Archiwum dla miesiąca: Marzec 2016


Drukowanie

Co dalej z metropolią i regionem – moje tezy?

Teza 1
Toruń i Bydgoszcz razem mogą więcej. To powtarzany slogan, ale jest prawdziwy i odzwierciedla potencjalne szanse wspólnej metropolii, która może konkurować z Trójmiastem i Poznaniem.

Pod względem obszaru oddziaływania na obszar województwa kujawsko-pomorskiego, Bydgoszcz i Toruń posiadają utrwalone historycznie strefy oddziaływania, które tylko w niewielkim obszarze się pokrywają. Ani Bydgoszcz ani Toruń nie obejmują swym tradycyjnym, historycznym obszarem oddziaływania całego województwa kujawsko-pomorskiego. Właśnie w aspekcie ciążeń do tych miast w największym stopniu uwidacznia się ich komplementarność.

Więc to kolejny dowód, że dla prawidłowej obsługi całego regionu niezbędne jest współdziałanie obydwu miast.

Teza 2
Toruń i Bydgoszcz, szczególnie ostatnio posiadają bardzo skomplikowane wzajemne relacje, które charakteryzuje duży poziom konkurencji oraz politycznych inicjatyw sprzecznych z dążeniem do współdziałania. Mimo to, nawet teraz jesteśmy jeszcze w stanie nawiązać współpracę. Czynnik rywalizacji obu samorządów może wyzwolić dobrą konkurencję, która będzie wzmacniać Bydgoszcz i Toruń. Jednak musi się to odbywać przy założeniu, że finalnie doprowadzimy do powstania wspólnej metropolii.
Całkowicie naturalny jest fakt zabiegania przez samorządy i Bydgoszczy i Torunia o wykształcenie/osiągnięcie jak najwyższej pozycji w sieci osadniczej – takie działania można akceptować aż do czasu, gdy ta rywalizacja odbija się negatywnie na możliwości zarządzania regionu, bo wówczas aspiracje miast zaczynają być sprzeczne z interesem województwa jako kompletnego systemu społeczno-gospodarczego, w którym możliwości rozwojowe różnych miast i obszarów są ze sobą powiązane i wzajemnie uzależnione.
Nie zmienia to jednak faktu, że całkowicie naturalna rywalizacja dużych miast na pewnych płaszczyznach, absolutnie nie wyklucza współpracy na pozostałych. W przypadku rozwoju działalności metropolitalnych, niezależnie od rywalizacji Bydgoszczy i Torunia, obydwa ośrodki zyskują korzyści, które byłyby nie do uzyskania w przypadku rezygnacji ze statusu metropolii i dalszego rozwoju jako „samodzielnych” miast klasy regionalnej.
Teza 3
Nie oszukujmy się, dla zgodnej współpracy między Toruniem a Bydgoszczą nie ma racjonalnej alternatywy. Poza tą formuła są już tylko pozorne byty. Ich pozorność polega na niekonkurencyjności względem innych ośrodków metropolitalnych.
Potencjał Bydgoszczy i Torunia w zakresie cech istotnych dla oceny stanu metropolitalności jest na tyle niewielki, że tylko jego sumowanie pozwala na dokonywanie porównań z silniejszymi polskimi ośrodkami. W tym kontekście zaliczenie w KPZK 2030 duopolu Bydgoszcz-Toruń do ośrodków metropolii sieciowej ma charakter bardziej postulatywny niż potwierdzający obecny stan rozwoju. Jest też swoistym „ukłonem” ówczesnego Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wobec starań samorządu województwa kujawsko-pomorskiego o zaliczenie duopolu do tej kategorii ośrodków, bowiem osobny potencjał obydwu miast kwalifikuje je do zaliczenia nie do kategorii najwyższej – „metropolii krajowych”, a do kategorii niższej – „ośrodków krajowych”.
Warto też w skrócie zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt:
Potencjalnie dużym zagrożeniem dla Bydgoszczy i Torunia jest kontynuowanie programu wspierania w polityce regionalnej rządu regionów Polski Wschodniej. Wykształciło się przekonanie, że niezależnie od rzeczywistego stanu rozwoju, wymagają one wsparcia ze względu na peryferyjne położenie w Unii Europejskiej oraz niski poziom wskaźników makroekonomicznych (nie uwzględnia się jednak specyfiki tych obszarów wpływającej na kształtowanie tych wskaźników). Niestety, takie spojrzenie powoduje, że samorządom zwłaszcza Lublina, Białegostoku, czy Rzeszowa znacznie łatwiej będzie skutecznie lobbować na rzecz inwestycji rządowych – co w stosunku do braku stymulowania rozwoju kujawsko-pomorskiego należy odbierać jako „nierówną konkurencję”.

Teza 4
Rozwój Metropolii Bydgosko-Toruńskiej to przede wszystkim interes województwa, a nie kraju.
Z analizy przestrzennego rozmieszczenia ośrodków regionalnych w Polsce wynika, że metropolia bydgosko-toruńska nie jest niezbędnym elementem krajowej sieci osadniczej. Odległość pomiędzy silnymi ośrodkami regionalnymi – Trójmiastem a Poznaniem, jest na tyle niewielka, że z punktu widzenie realizacji interesów państwa polskiego, przestrzeń województwa kujawsko-pomorskiego może być obsłużona w zakresie usług regionalnych i metropolitalnych przez te ośrodki. Oznacza to, że w polityce krajowej nie będzie presji rozwoju Bydgoszczy i Torunia jako ośrodków istotnych dla krajowej sieci osadniczej – raczej spodziewać się można stymulowania rozwoju mniejszych miast, ale oddziałujących na regiony peryferyjne kraju – jak Białystok, Lublin, czy Rzeszów.
Z punktu widzenia interesów państwa, terytorium Polski może być obsłużone przez mniejszą, niż wskazana w KPZK 2030, liczbę silnych ośrodków miejskich. Jest także oczywiste, że metropolia bydgosko-toruńska nie może liczyć na przychylność Gdańska i Poznania – którym to ośrodkom „zabiera” przestrzeń (konkuruje o bazę ekonomiczną), a w przypadku niepowodzenia tworzenia metropolii będzie w sposób naturalny ciążyła i uzależniała się od usług realizowanych przez te miasta.
Jest to szczególnie istotne dla województwa pomorskiego, które zajmuje małą powierzchnię w stosunku do potencjału Trójmiasta.

12814223_848543461938308_3919722467166556440_n

Jest sukces – S10 ma powstać!

Toruńskie Nowości piszą o wspólnym i skutecznym lobbingu Tomasz Lenz i moim ws. budowy S10. Obaj wystosowaliśmy zapytanie oraz oświadczenie w tej sprawie i obaj otrzymaliśmy dość dobre odpowiedzi z Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Ja dodatkowo dostałem pismo od Dyrektora bydgoskiej GDDKiA z zapewnieniem, że unieważniony przetarg na dokumentację S10 ma zostać powtórzony. A ministerstwo informuje, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla realizacji S10. Choć osobiście cieszę się z tych odpowiedzi, to jednak cały czas będę czekał na oficjalną listę inwestycji drogowych ostatecznie ujętych w Programie Budowy Dróg Krajowych.

12821597_845500538909267_3443519053577243902_n

Welconomy Forum in Toruń

W dniach 7-8 marca 2016 roku w Toruniu odbyła się XXIII edycja Welconomy Forum in Toruń. Podczas drugiego dnia Forum senator Przemysław Termiński, również jako właściciel KS Get Well Toruń, wziął udział w panelu „Otoczenie biznesowe polskiego sportu – wpływ na rozwój gospodarki Polski”. W trakcie dyskusji poruszano kwestie rozwoju sportu poprzez ścisłą współpracę z biznesem.

 Tematyka tegorocznego Forum, jednego z największych kongresów ekonomiczno-gospodarczych w Polsce, obejmowała analizę najważniejszych wyzwań stojących przed polską, europejską i światową gospodarką w odniesieniu do sytuacji politycznej, ekonomicznej i społecznej na arenie międzynarodowej.
 Myślą przewodnią XXIII Welconomy Forum była Integracja i Współpraca. GOSPODARKA-NAUKA-INNOWACYJNOŚĆ.
Podczas Sesji Plenarnej pierwszego dnia o innowacyjności w gospodarce dyskutowali: prof. dr hab. Jerzy Buzek – Przewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii Parlamentu Europejskiego, Premier Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1997-2001, Przewodniczący Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012 oraz dr Marek Cywiński – Dyrektor Generalny Kapsch Telematic Services Sp. z o.o., Jarosław Dąbrowski – Wiceprezes City Service Polska Sp. z o. o., Dariusz Kurzawa – Wicemarszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Adam Łącki – Prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA, Marek Łuczak – Prezes Zarządu Syngenta Polska Sp. z o. o., Zbigniew Paszkowicz – Wiceprezes Zarządu Grupy LOTOS S.A., Dyrektor ds. Poszukiwań i Wydobycia , Tadeusz Zwiefka – Poseł do Parlamentu Europejskiego.
construction-835437

Inwestycje (nie)powiatowe

Nie wyczujesz Panie, co w głowach Pani Premier i jej ministrów siedzi! Chodzi o pieniądze na ważne inwestycje dla regionu, ale i dla nas – mieszkańców powiatu toruńskiego.

Od kilku miesięcy walczę, jako senator razem z innymi parlamentarzystami i samorządowcami  o budowę trasy S10 na odcinku od Bydgoszczy do Torunia i dalej do Lipna w kierunku Warszawy.

Poprzedni rząd wpisał ją do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023. Co było niemal pewną gwarancją, że ekspresówka powstanie. Nie wiedzieć czemu obecny rząd zarządził wielki przegląd inwestycji wpisanych w tym programie. Może chodzi o to, że wszystko, co PO zatwierdziło, wymaga potwierdzenia przez PiS? Może to pieniądze? Plotkuje się, że ta trasa, jak wiele innych przedsięwzięć może paść ofiarą powszechnej zrzutki na Program 500plus.

Generalnie drżę o wszystkie zaplanowane przez samorządy inwestycje, i te duże, jak S10, czy nowa tama na Wiśle, czy te nieco mniejsze, jak lewoskręt w Łysomicach, czy nowe węzły na A1 w Kiełbasinie i Dźwierznie, o  które walczą władze Gminy i Miasta Chełmży.

Przypomina mi się, jak za poprzednich jeszcze rządów PiS prezes Jarosław Kaczyński stwierdził – o zgrozo! -, że rządowych środków na nowy most w Toruniu nie będzie, bo to inwestycja w istocie powiatowa…  .

Widać, że Rząd Prawa i Sprawiedliwości może i łaskawe dla finansowania centralnych inicjatyw, tworzących IV RP, zbytniej łaskawości wobec pomysłów Polski samorządnej nie wykazuje. Zobaczymy jaki będzie bilans zamknięcia 4 lata. Ile zbudowano dróg, mostów, węzłów, czy linii kolejowych?. Po tym poznamy, czy były to rządy gospodarskie?

10002950_844940115631976_6269671567593371596_n

Pierwsze, dobre informacje

Gazeta Pomorska pisze o moich działaniach na rzecz ujęcia drogi S10 w rządowych planach. W artykule jest również informacja o odpowiedzi Dyrektora bydgoskiego Oddziału GDDKiA na moje pismo ws. unieważnienia przetargu na dokumentację. Zostałem zapewniony, że „…mając na uwadze znaczenie budowy drogi ekspresowej S10 dla mieszkańców województwa, Oddział w Bydgoszczy podjął niezwłoczne działania mające na celu jak najszybsze przygotowanie Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego (…)”. Cała odpowiedź Dyrektora Jagodzińskiego w załączeniu.